Historia

Górnik Piaski 

Tradycje piłkarskie na Piaskach sięgają początków trzeciej dekady XX wieku. Odzyskanie przez Polskę niepodległości pozwala na rozwój sportu w tym piłki nożnej. Tak też dzieje się i w naszej dzielnicy. Początkowo od 1922r zaczyna swoje mecze rozgrywać drużyna dzielnicowa „Piaski” reprezentowana przez młodzież. Dopiero w 1924r zaczyna się to formalizować i powstaje klub KS Gwiazda Piaski. Tak początki Gwiazdy przedstawiono na łamach Wiadomości Zagłębia, opierając się na wypowiedziach Bolesław Łodyga w artykule „Historia klubu piłką pisana”, (pod cytowaną wypowiedzią został zamieszczony fragment tego artykułu) 

– Dziś już dokładnie nie pamiętam, ale miałem wtedy chyba dwadzieścia kilka lat. Pracowałem tak jak większość mężczyzn z Piasków w kopalni „Czeladź”. Nie było wtedy radia, ani telewizji — więc razem z moimi rówieśnikami wolne chwile spędzaliśmy na łąkach grając w piłkę nożną, która wówczas była jeszcze w powijakach. O rozgrywkach mistrzowskich mało kto słyszał. Na nas piłkarzy patrzono różnie. Boisko otrzymaliśmy na nieużytkach przy ul. Betonowej w Piaskach (obecnie skwer), a kostiumy były z Francji. O ile łąkę do gry otrzymaliśmy za darmo, o tyle za kostiumy musieliśmy zapłacić. Klub nasz przyjął nazwę „GWIAZDA”. Graliśmy w piłkę z drużynami z pobliskich osiedli robotniczych. Na nasze mecze przychodził kto chciał, gdyż boisko nie było ogrodzone. Na brak widzów nie narzekaliśmy — na mecze przychodzili niemal wszyscy mieszkańcy Piasków. Grałem w „Gwieździe” jako center (rozgrywający przyp. red.), a przez trzy lata pełniłem funkcję kapitana drużyny. W kopalni pracowałem jako ładowacz na pierwszym polu. To było prawdziwe amatorstwo. Ile było w nas wtedy woli walki o wynik, o dobrą markę. Dziś inaczej wygląda sport. Inaczej też gra się w piłkę nożną, choć podstawowe zasady nie uległy zmianie, z pewnością podniósł się poziom gry, ale też są inne warunki do uprawiania sportu wyczynowego.

Nie były to łatwe czasy, jak opisuje w publikacji „Czeladź – Piaski. Szkic Historyczny” zasłużony dla miasta Czeladzi Andrzej Rejdak (prawnik, znawca i badacz historii Czeladzi, autor licznych publikacji prasowych i książkowych, wieloletni wiceprezes Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi, członek Harcerskiego Kręgu Seniorów w Czeladź), działacze i zawodnicy Gwiazdy, sami łożyli na utrzymanie klubu. Okazało się że nie były to wystarczające fundusze. Trudności finansowe spowodowały najpierw zawieszenie, a w 1928r rozwiązanie klubu. W niektórych opracowaniach można znaleźć informację że powodem zakończenia działalności Gwiazdy były względy polityczne. Nie zależnie, który z tych powodów był decydujący Gwiazda zakończyła działalność. Nie znaczy to że na Piaskach zniknęła piłka. Drużyna reprezentująca Piaski występowała w rozgrywkach Robotniczego Sportowego Komitetu Okręgowy Zagłębia Dąbrowskiego. Informacje o tym fakcie można znaleźć różnych numerach gazety „Głos Zagłębia” z 1929r.

Bardzo ważny dla piłki nożnej na Piaskach okazał się rok 1934r. W tym roku jak podaje Andrzej Rejdak zostaje reaktywowany klub piłkarski, który przyjmuje nazwę „Placówka”. Na czele klubu staje Antoni Kubiński, a trenerem drużyny zostaje były piłkarz KS Sosnowiec. Domem tej drużyny staje się ul. Mickiewicza, gdzie w krótkim czasie dzięki społecznemu zaangażowaniu powstaje boisko, czyli dom piłki nożnej na Piaskach po dzień dzisiejszy. Sama zaś drużyna funkcjonuje przy Związku Podoficerów Rezerwy. Debiutem Placówki jest mecz z Płomieniem Milowice wygrany 3:2. Po tą nazwą klub na Piaskach funkcjonuje aż do wybuchu II Wojny Światowej. Najprawdopodobniej jeden z ostatnich meczy, jak nie ostatni przed jej wybuchem rozgrywa z drużyną Nordia. Poniżej informacja o tym meczu z Ekspresu Zagłębia z dnia 14.08.1939r

Jednak nawet wybuch wojny nie spowodował że na Piaskach przestano grać w piłkę. Tak o tym czasie opowiada w artykule „Historia klubu piłką pisana” Kazimierz Bąk gracz Placówki:

Nic dziwnego że jeszcze w końcowym okresie trwania wojny, w marcu 1945r zostają podjęte działania do reaktywowania klubu piłkarskiego na Piaskach. Jak wynika z wyżej wspomnianego artykułu. Najsilniej zabiegają o to Aleksander Czyż, Władysław Konieczny, Wiktor Boroń i Bolesław Stefański. Ta ostania osoba to piłkarz Placówki, oraz jak wynika z innych opracowań osoba, która była mocno zaangażowana w pracę przy budowie boiska na Mickiewicza. W reaktywowanej drużynie RKS Piaski miejsce znalazł cytowany między innymi Kazimierz Bąk. Drużyna zaczęła działać przy Kopalni Węgla Kamiennego Czeladź. Prezesem klubu zostaje Bronisław Prześlica, a kierownikiem drużyny Wincenty Mróz. Piaski stają się GZKS czyli Górniczym Związkowym Klubem Sportowym. Jednak ta nazwa również szybko się zmienia. W 1949 roku planowane jest połączenie czeladzkich klubów, o czym informuje gazeta Sport. Drużyna z Piasków aby tego uniknąć staje się zmienia pion stając się ostatecznie Gwardia ORMO Piaski. Tak to jest przedstawiane w publikacjach prasowych Sportu i Dziennika Zachodniego.

Tym sposobem udało się uniknąć fuzji, a w 1950r klub zmienia nazwę na KS. Górnik Piaski. Pod tą historyczną i obecną nazwą klubu osiągnął największe sukcesy piłkarskie dla Piasków. W roku 1961r Górnik wywalczył w niecodziennych okolicznościach awans do III ligi. O awans piłkarze Górnika walczyli ze Stalą Rogoźnik. Obie drużyny zgromadziły w sezonie taką samą ilość punktów i bramek, a awansie musiał decydować dodatkowy mecz na neutralnym terenie. Przebieg rywalizacji był opisany w Wiadomościach Zagłębia. 

W ostatnim meczu sezonu Górnik pokonał na wyjeździe Stal 1:0 i zrównał się z rywalem punktami. 

Następnie w decydującym meczu na stadionie Zagłębia Dąbrowa Górnicza drużyna z Piasków wygrała 2:0 i mogła cieszyć się z historycznego awansu. 


Lata 70 to schyłek samodzielności klubu z Piasków. Miało to związek z łączeniem kopalni Czeladź Milowice. W roku 1974r jak podaje Tygodnik Zagłębie doszło do zmiany nazwy klubu z Górnik na MZKS Piaski. 

Natomiast w roku 1976r została połączona Kopalnia Czeladź Milowice z Kopalnią Czerwona Gwardia, co spowodowało że podjęto decyzję o połączeniu klubu MZKS Piaski z klubem CKS Czeladź. Tak powstał MCKS Czeladź. Fakt ten opisano w publikacji „60 Lat MCKS”. Jest to o tyle ciekawa publikacja, że można w niej znaleźć historię oby klubów przed połączeniem. Połączenie tych klubów opisano w rozdziale Integracja. 

Tym samy od 1976r historia oby klubów była wspólna. Pierwsza drużyna rozgrywała mecze przy ul. Sportowej w Czeladzi, a stadion przy ul. Mickiewicza stał się domem rezerwy, która składała się głównie z wychowanków klubu. Tak było do roku 2000r. Po likwidacji rezerw, obiekt przy Mickiewicza był nieużytkowany. Gdy społeczność dzielnicy obiegła informacja że mogą tam powstać garaże, grupa zapaleńców z Piasków podjęła decyzję o reaktywacji Górnika Piaski. Tym samym stadion przy Mickiewicza został uratowany i dzielnica znowu zaczęła żyć piłką tak jak w poprzednim wieku. Początki Górnika są identyczne jak te Gwiazdy opowiedziane przez jej kapitana na początku materiału. Działacze i piłkarze sami robią rzutki na funkcjonowanie drużyny, oraz sami dbają o powierzony im obiekt piłkarski. Pierwszym Prezesem reaktywowanego klubu zostaje Zbigniew Marzec, którego w trakcie sezonu zmienia Dariusz Mazur. Drużyna zostaje zgłoszona do rozgrywek B klasy i od razu w pierwszym sezonie robi awans do A klasy. Ma ogromne wsparcie z trybu nie tylko u siebie ale i na wyjazdach. 

Zdjęcie reaktywowanej drużyny.

W lokalnej prasie pojawiają się liczne artykuły o Górniku, o klubie z Piasków znowu jest głośno. Poniżej prezentujemy jeden z takich artykułów na łamach Wiadomości Zagłębia. W artykule tym poznajemy członków zarządu, jak i piłkarzy którzy wywalczyli awans

Powrót Górnika na mapę piłkarską zbiegł się z ciężkim czasem dla Czeladzkiej piłki. CKS który przez ostatnie lata był wizytówką piłki w Czeladzi upadał. Tak stan piłki w naszym mieście opisano we wspomnianych Wiadomościach Zagłębia. Wskazując Górnika jako nadzieję na lepsze jutro Czeladzkiej piłki. 

Jak pokazał czas nie były to bezpodstawne oczekiwania. Górnik Piaski systematycznie rósł w siłę. Kluczowym momentem było objęcie stanowiska trenera Górnika przez Marcina Paula. Zachodzą też zmiany w zarządzie. Prezesem zostaje Andrzej Grolik, ale największy wpływ na funkcjonowanie drużyny seniorów ma wiceprezes Dariusz Mazur. Pod kierownictwem nowego drużyna robi stałe postępy. W roku 2007 Górnik robi awans do Ligi Okręgowej. W roku 2011 Górnik robi awans do IV ligi. Decydującym okazał się mecz w Ząbkowicach z miejscową Unią, który tak relacjonowano na portalu dąbrowagornica.naszemiasto.pl 

Takich tłumów jak w sobotę ząbkowicki stadion nie widział dawno. Zespół trenera Zdzisława Kowalskiego przegrał jednak 1:2 arcyważny mecz z Górnikiem Piaski, który lideruje tabeli już z przewagą pięciu punktów.

Czy to koniec marzeń Unii o awansie do IV ligi? Mecz lepiej zaczęli ząbkowiczanie, obrońcy rywali wybijali jednak piłki po uderzeniach Patryka Taraszkowskiego i Kamila Kmiecika. W 24. min golkiper Piasków musiał jednak skapitulować. Z rogu centrował Bartosz Krzyżowski, a piłkę do siatki głową skierował Michał Woźniak i było 1:0. Tuż przed przerwą goście zdołali wyrównać, kiedy Bartosza Muca pokonał Marcin Szopa.

Po przerwie mecz zaczął się na nowo, obaj bramkarze przez dłuższy okres zachowywali jednak czyste konto. W 80. min ponowne prowadzenie dla Unii mógł zdobyć Michał Woźniak, jednak po jego strzale piłka powędrowała nad poprzeczką. Ta niewykorzystana sytuacja zemściła się na ząbkowiczanach osiem minut później, gdy uderzeniem w krótki róg ząbkowickiego bramkarza pokonał Marcin Pieniążek i ustalił wynik meczu na 2:1 dla Piasków.

Po tym meczu dla Górnika otwarła się autostrada do IV ligi. W IV lidze Górnik radzi sobie przyzwoicie, ale po rundzie jesiennej trener Paul decyduje się zmienić klub szukając nowych wyzwań. W tym czasie sternikiem klubu jest Paweł Mysłek. Zapada sensacyjna decyzja, która okazuje się hitem całej ligi. Grającym trenerem Górnika zostaje Rafał Berliński, chłopak z Piasków, ale w tym czasie podstawowy gracz pierwszoligowej Sandecji. Wprowadza on dużo profesjonalizmu w funkcjonowaniu drużyny. Stawia na młodych chłopaków z Piasków, ale też dostaje do dyspozycji tak mocne nazwiska jak Stępień czy Burczyk. W nowym sezonie Górnik od początku sezonu jest czołową drużyną. W 13 kolejce jesteśmy nawet liderem. Jednak po rundzie jesiennej trener Berliński zmienia klub, a zastępuje go Artur Szymkowski. Pod jego wodzą drużyna zajmuje drugie miejsce i staje przed szansą powtórzenia sukcesu starszych kolegów z 1961r czyli awansu do III ligi. O awans w meczu barażowym Górnik mierzy się Rekordem Bielsko – Biała. Jest to jeden pojedynek na boisku rywala. Mimo to do Bielska przyjeżdżają kibice z Piasków wierząc w awans. Mimo że mecz ten określany był jako pojedynek Dawida z Goliatem, to Górnik wysoko zawiesił poprzeczkę przegrywając po rzutach karnych. Ten mecz do teraz jest pamiętany w Bielsku. Przed decydującym meczem Rekordu o awans do II ligi, portal Sportowe Beskidy przypomniał tamten mecz, zdając sobie sprawę że bramkarz gospodarzy powinien dostać czerwoną kartkę. Relacja poniżej. 

Po pierwszych trzech kwadransach barażowego starcia z Górnikiem Piaski Czeladź można było odnieść wrażenie, iż Rekord “zmiażdży” Górnik. Bielszczanie mieli optyczną przewagę, ale ich główną bronią były stałe fragmenty. Mało kto miał tak “ułożoną” stopę, jak Krystian Papatanasiu i to po jego dośrodkowaniu Dawid Ogrocki wyprowadził podopiecznych Ireneusza Kościelniaka na prowadzenie. Po zmianie stron wyszła zupełnie inna drużyna Rekordu. O ile pierwszej odsłonie spotkania gra zespołu zasługiwała na brawa, tak w drugiej budziła frustracje. Przyjezdni doprowadzili do wyrównania po tym jak zamienili na gola “11” podyktowaną za faul Krzysztofa Michałowskiego. Cóż, nie miał innego wyboru, na szczęście arbiter nie pokazał mu “cegły”.

Ostatecznie wyniki 1:1 utrzymywał się przez 120 minut. O wyłonieniu drużyny, która zdobędzie awans do III ligi śląsko-opolskiej, zdecydować miały rzuty karne. Tomasz Wuwer, Radosław Piętka i Rucki trafiali pewnie tuż przy słupku. Potem jednak aplauz braw zebrał wspomniany Michałowski, broniąc rzut karny strzelany przez byłego zawodnika ekstraklasowego GKS Katowice Grzegorza Oberaja. Ależ to były nerwy! Andrzej Maślorz, Mieczysław Sikora wytrzymali presję – III liga jest już blisko. Wszystko było w nogach “Kotka”. Krzysztof Koczur uderza piłkę, ta musnęła palce bramkarza, ale finalnie wylądowała w siatce. Rekord awansował do III ligi 

Awans był tak blisko. Podobnie jak w kolejnym sezonie, gdzie dopiero ostatnia kolejka zadecydowała że to Grunwald Halemba awansował. Dwa najważniejsze ogniwa tamtej drużyny to Łukasz Stępień i Marcin Pieniążek, którzy w roku 2024 kończyli grę w piłkę w barwach Górnika. Poniżej na zdjęciu popularny Popek i Złoty 

Późniejsze lata na IV ligowych boiskach już nie były tak dobre, Górnik już nie włączył się do walki o awans do III ligi. Kryzys nastąpił w sezonie 2018/19. Wtedy wycofał się główny sponsor drużyny i klub zaliczył spadek, a po następnych dwóch sezonach sezon zaczynał grę w A klasie. Po spadku nastąpiły spore zmiany w klubie, stery przejęli Prezes Maciej Bablok i Wiceprezes Paweł Cyz, który jest żywym przykładem sztafety pokoleniowej w Górniku Piaski, od dziadka ojca po syna. Do sezony drużyna został mocno przebudowana. Trzon drużyny stanowili gracze z poprzedniego klubu, który zarządzał Przezes Bablok, ale też do gry wrócili też starzy gracze pamiętający IV ligę jak Marcin Pieniążek czy Dawid Kapral. Zaowocowało to od razu awansem do ligi okręgowej. Najlepszym strzelcem był Kamil Majewski z 40 bramkami, jego zdjęcie poniżej, oraz zdjęcie wiceprezesa z pucharem za awans.

W zeszłym roku klub obchodził 100 lecie, a w rok 2025 wchodzi jako solidny klub ligi okręgowej. Na ławkę trenerską powrócił trener Paul. Górnik Piaski rozwija się marketingowo, staje się rozpoznawalny dzięki różnym inicjatywom. Ten 2025 rok jest szczególny, bo przypada na niego ćwierćwiecze reaktywacji. Tym samym Górnik jest najdłużej działającym klubem Czeladzi w XXI wieku i może się pochwalić w tym okresie największymi sukcesami piłkarskimi w mieście. Klub też stoi przed dużymi wyzwaniami. W planach jest między innymi przebudowa obiektu, powołanie akademii piłkarskiej. Jest to mocne i ambitne wejście w nowe stulecie.